RAP AROUND THE WORLD

Ta strona poświęcona jest rapowi z całego świata. W hip hopie siedzę ponad 25 lat, zbieram płyty i nie ściągam ich z netu - chyba, że są to nielegale. Moja kolekcja płyt sięga ponad 15.000 sztuk - muszę chyba kupić większe mieszkanie, aby jeden pokój przeznaczyć TYLKO na płyty CD :) Nie spodziewaj się linków z downloadem - na pewno gdzieś sobie daną płytę znajdziesz - nie tu. I nie spodziewaj się też wielu nowości - ostatnio hip hop śmierdzi. Spodziewaj się za to recenzji rapu z ponad 100 krajów, albumów takich bardziej znanych i takich, o których słyszysz po raz pierwszy - może po taką płytę sięgniesz? Zapraszam na podróż po świecie hip hopu.
## Na dole dodałem flagi, żeby łatwiej było znaleźć coś z odpowiedniego kraju :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą asfalt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą asfalt. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

NORMAL MAGIC - SKILL MEGA

Asfalt 2007

1. Normal Magic
2. Throw Your Hands Up
3. Don’t Look Down
4. Skill Mega Disco
5. Let Me Down
6. RodMega
7. Breathe In (No Boundaries)
8. Late Shift
9. Giving Up The World
10. My Spot
11. Gardening (Remix)

    Dan Fresh, Caspar Hauser i DJ Rob to zespół z Londynu, który w jakiś 'normalnie magiczny' sposób dostał się w ręce Ostrego podczas szperania w zakurzonych winylach. Wręcz romantyczna historia. To już ich drugi materiał, który wyszedł na światło dzienne - wydany został w Polsce. Kolejny przykład na to, że rap nie zna granic ni kordonów.
    Ostry oczywiście nie dotyka tu majka, produkuje za to całość albumu. To taki dość klasyczny bumbap, oparty na fajnych, bujających samplach, w klimatach przede wszystkim z lat '90 - taki złotoerowy rap. Przeważają sekcje dęte, mocne perkusje, głębokie basy - takie akurat do pokiwania głową. Dobrą robotę robi tu na dekach DJ Rob i wszystko powoduje powrót mentalnie z 15 lat wstecz. Sympatycznie.
    Wszyscy rapperzy, którzy się tu udzielają, maja na koncie również swoje solowe dokonania. Na szczęście nie idą za modą na Wyspach i ani nie grają grime'u, ani nie silą się brzmieć jak amerykańscy rapperzy. Są to normalni, porządni brytyjscy emce, z kilkoma rzeczami do powiedzenia, choć nie są to bynajmniej rzeczy skomplikowane. Reps i Fresh doskonale bawią się na majkach, nie czują żadnego ciśnienia, tylko swobodnie rymują sobie o sprawach, które lubią: głównie o muzyce. Sporo tu bragga i wersów bitewnych, dlatego album doskonale nadaje się na słuchanie go podczas np. jazdy samochodem, prac domowych albo na imprezie. Sympatycznie.
    Bo ciężko określić tę płytę innym słowem, niż 'sympatyczna'. Jest całkiem fajna, dobrze buja, producent wie co robi za konsoletą - wszak znamy go dobrze. A rapperzy, wraz z Ostrym, pokazują, że normalność też może być magiczna. Nie ma co się tu doszukiwać hitów, czy ukrytych treści. To płyta równiutka od początku przez całe 48 minut. Sympatyczna.

OCENA: 4\6 


poniedziałek, 8 lipca 2013

GLOBAL TAKEOVER - THE BEGINNING - EL DA SENSEI & THE RETURNERS

Asfalt 2008

1. Global Takeover Intro: The Beginning 
2. Introducin'
3. Hard to Find 
4. Aight Then! 
5. Super-Fly Jazzy-J (Interlude) 
6. Got Fire feat. DOUJAH RAZE
7. Life It Is 
8. Money     feat. REEF THE LOST CAUSE, ROC MARCIANO
9. And You Know... (Interlude)
10. It's Not That Way 
11. Global Takeover Outro ... It's Only the Beginning

    Takie międzynarodowe kolaboracje są coraz bardziej popularne. Już nikogo nie dzieli kolor skóry, oceany, czy język. Hip hop jest globalny w swoim wymiarze. Dzięki temu nawet polscy producenci mogą zrobić płytę samemu El Da Sensei, z legendarnej grupy Artifacts.
    Już kiedyś wspominałem, że to nie amerykanie uratują hip hop. Okazuje się, że dwóch białasów z Polski, gdzie ludzie mają drewniane samochody i na ulicach foki kłaniają się polarnym misiom, jest w stanie wyprodukować płytę, która powróci (The Returners w końcu, tak?) klimatem do Golden Era. DJ Chwiał i Little z Włocławka zrobili dla Senseia jego czwartą solówkę i spotkała się ona z wręcz entuzjastycznym przyjęciem nie tylko w USA, ale i w różnych zakątkach świata. Mówili: boom bap powrócił. Mówili: Returners przwywodzą na myśl klimat płyt Artifacts, powinien do tego dograć Tame One. Tak, nasi producenci zrobili kawał dobrej roboty.
    Na takich podkładach grzech byłoby źle zarymować. Sensei faktycznie powrócił jak za dawnych lat, kiedy nagrywał same klasyki. Po tych bitach płynie świetne flow, czasem wspomagane przez równie dobrze dysponowanych asów podziemia - Doujah Raze, Reef i Roc Marciano. To przede wszystkim rymy bitewne, bragga, osadzona w najlepszych czasach dla rapu. El pokazuje skillsy i słychać wyraźnie, że ta trójka nieźle się rozumie.
    Oby więcej takich projektów, które rozwalają system i wprowadzają świeże powietrze w te plastikowe pitolenie obecnych gwiazd. Świetna produkcja, świetny rapper i jego goście, dobre skrecze... Bodaj najlepsza solówka Senseia...

OCENA: 5\6