RAP AROUND THE WORLD

Ta strona poświęcona jest rapowi z całego świata. W hip hopie siedzę ponad 25 lat, zbieram płyty i nie ściągam ich z netu - chyba, że są to nielegale. Moja kolekcja płyt sięga ponad 15.000 sztuk - muszę chyba kupić większe mieszkanie, aby jeden pokój przeznaczyć TYLKO na płyty CD :) Nie spodziewaj się linków z downloadem - na pewno gdzieś sobie daną płytę znajdziesz - nie tu. I nie spodziewaj się też wielu nowości - ostatnio hip hop śmierdzi. Spodziewaj się za to recenzji rapu z ponad 100 krajów, albumów takich bardziej znanych i takich, o których słyszysz po raz pierwszy - może po taką płytę sięgniesz? Zapraszam na podróż po świecie hip hopu.
## Na dole dodałem flagi, żeby łatwiej było znaleźć coś z odpowiedniego kraju :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roc-a-fella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roc-a-fella. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

THE DYNASTY - JAY Z

Roc-A-Fella 2000

1.  Intro                                        
2.  Change The Game    feat. MEMPHIS BLEEK, BEANIE SIGEL, STATIC MAJOR                         
3.  I Just Wanna Love U (Give It 2 Me) feat. PHARRELL WILLIAMS, OMILIO SPARKS           
4.  Streets Is Talking    feat. BEANIE SIGEL                        
5.  This Can't Be Life    feat. SCARFACE, BEANIE SIGEL
6.  Get Your Mind Right Mami   feat. SNOOP DOGG, MEMPHIS BLEEK, RELL
7.  Stick 2 The Script   feat. BEANIE SIGEL, DJ CLUE?                            
8.  You, Me, Him, Her   feat. BEANIE SIGEL, MEMPHIS BLEEK, AMIL                           
9.  Guilty Until Proven Innocent feat. R. KELLY
10. Parking Lot Pimpin'  feat. BEANIE SIGEL, MEMPHIS BLEEK, LIL MO                          
11. Holla    feat. MEMPHIS BLEEK                                     
12. 1-900-Hustler    feat. BEANIE SIGEL, MEMPHIS BLEEK, FREEWAY                             
13. The R.O.C.    feat. BEANIE SIGEL, MEMPHIS BLEEK                                
14. Soon You'll Understand                         
15. Squeeze 1st                                  
16. Where Have You Been    feat. BEANIE SIGEL, L.DIONNE

    Piąty album Jay-Z nie miał być jego solówką, nagrany został jako składanka jego wytwórni płytowej. Jednak w któryms momencie okazało się, że sprzedaż na pewno się zwiększy, jeśli płyta będzie sygnowana przez samego Jehovah. Płytę przyjęto wręcz owacyjnie, a Jay mógł święcić kolejny sukces.
    Jay Z to uznana i bogata firma. Nie było więc problemu, aby zatrudnić na potrzeby albumu samych najlepszych producentów. Najwięcej do powiedzenia mieli tu Just Blaze i Rick Rock. Just Blaze robi dość charakterystyczne dla siebie bangerowe podkłady, które nawiasem mówiąc, świetnie uwydatniają styl Memphis Bleeka i pasują dla niego - ale i przecież Jay również sobie tu nieźle radzi. To elektroniczne bomby energetyczne. Rick Rock zaś zapewnia zwolnienia tempa - nieznaczne wprawdzie, ale uspokajające album. Reszta producentów dała tylko po poszczególnych podkładach. The Neptunes, a jakże, jeszcze wtedy robili dość normalne podkłady, bardziej klasyczne, niż eklektyczne, więc 'I just wanna love u' zawiera jedynie ich charakterystyczne, połamane perkusje i śpiewy w tle od Pharrella. I tak, to przecież hit. I słusznie. Kanye West dał swój soulowy, kombinowany trak do 'This can't be life', z jednej strony nieco nostalgiczny, z drugiej dość energiczny. Bink! z kolei odpowiedzialny jest za dwa traki i jego styl produkcji można najłatwiej określić, jako dość bliski Just Blaze: elektroniczny i bangerowy, choć Bink raczej unika łamania bitu. Rockwilder zaś dał bit w swoim stylu, z basem podbijającym tempo - tego typu traki słyszeliśmy często np. na 'Blackout' Method Mana i Redmana. Memphis Bleek & B-High zrobili podkład oparty na połamanej perkusji i syntezatorowych wkrętach. Ogólnie można powiedzieć, że to nowoczesny, bangerowy rap z NY z początku wieku.       
    Jay Z jest rapperem o już dawno ustalonej pozycji. Jego głos i flow rozpoznasz pośród miliona innych. Lekko od niechcenia, Jay płynie sobie po tych podkładach wyraźnie bez wysiłku, choć nie wszystkie są łatwe do opanowania. Jego teksty zawsze były dobre, czy to opowiada o sytuacji na Brooklynie ('I'm still stretching on the block \ Like "Damn, I'mma be a failure" \ Surrounded by thugs, drugs, and drug paraphenalia \ Cops, courts, and their thoughts is to derail us \ Three time felons in shorts with jealous thoughts \ Trying to figure where your mail is, guesstimate the weight you selling \ So they can send shots straight to your melon; wait!'), czy też wywyższa się nad innych rapperów w grze (Niggas say I'm focused now, they know that's my style \ But dogg, I'm on the block with that coke and a smile \ I still got the crack heads I.D \ And they know, I collect for the first and fifteenth \ I still take cabs to that capsule spot \ For them 31 illusions and them purple tops \ And the game ain't change, niggas is taught different \ I'm raised off one rule, never get caught slippin'). Ale ta płyta nie wyszła po to, aby Jay chwalił się swoimi skillsami - on już je udowodnił, a co więcej, zarobił aprę grubych milionów. Przede wszystkim, pokazać się tu mieli Memphis Bleek i Beanie Sigel - dwaj utalentowani rapperzy, obdarzeni charakterystycznymi flow i głosami. Bleek, wykrzykujący swoje wersy i wchodzący czasem na wysokie tony oraz Sigel, z wolna rozkręcający zwrotki ciężkim basem wokalu. Pozostali goście to druga liga, czekająca na szansę w Roc La Familia, lub fejmowi goście spoza klanu: Scarface, Pharrell i Snoop Dogg.
    Dynastia to dość porządna płyta, po coraz gorszych wcześniejszych płytach, wyszła nawet na plus wraz z poprzednioroczną częścią 3 In My Lifetime. Jednak tu mało jest Jay Z, więcej gości, z których w sumie najciekawiej objawia się Mempis Bleek - Snoop jest wtórny, Scarface średnio pasuje do podkładu Westa, Clue drze gębę, Pharrell jest ok... Niezły album, choć w 2000 wyszło sporo ciekawszych rzeczy.

OCENA: 4\6


wtorek, 2 kwietnia 2013

VOL. 3... LIFE AND TIMES OF S. CARTER - JAY-Z

Roc-A-Fella 1999

1. Hova Song (Intro)
2. So Ghetto
3. Do It Again (Put Ya Hands Up)   feat. BEANIE SIGEL, AMIL
4. Dope Man    feat. SERENA ALTSCHUL
5. Things That U Do   feat. MARIAH CAREY
6. It's Hot (Some Like It Hot)
7. Snoopy Track   feat. JUVENILE
8. S. Carter   feat. AMIL
9. Pop 4 Roc   feat. BEANIE SIGEL, MEMPHIS BLEEK, AMIL
10. Hova Interlude
11. Big Pimpin'   feat. UGK
12. Is That Yo Bitch  feat. TWISTA, MISSY ELLIOTT
13. Come And Get Me
14. NYMP
15. Hova Song (Outro)

    Po dwóch, przebojowych, acz nieco słabszych niż debiut, albumach, Jay-Z powrócił ze swoją czwartą płytą. Publiczność zachłysnęła się singlowym kawałkiem z UGK, 'Big pimpin' i pierwsze miejsca list przebojów i sprzedaży zawładnął 'Vol. 3'.
    Mając taką kasę, jak Jay-Z, można zatrudniać najlepszych i najbardziej przebojowych producentów, prawda? Dlatego bity robili tu DJ Premier, Swizz Beatz, Timbaland (Big Pimpin!), DJ Clue, Irv Gotti, Rockwilder, Sam Snees, Ken Ifill, ale także K-Rob, Russell Howard, Sean Francis, Chauncey Mahan, czy Lance Rivera. Dlatego odpalając krążek, mamy nieodparte wrażenie, że Jay wrócił do klimatu niesamowitego  'Reasnonable Doubt'. Intro nawiązuje do skitów zawartych na debiucie, a pierwszy trak zrobiony przez Premiera brzmi jak żywcem wyjęty z tamtego krążka. Jednak zaraz potem Jay rozwiewa złudzenia, bo następują bardzo nowoczesne, plastikowe bity i klimat biorą diabli. Ale wydaje się, że część 4 Żywota Pana Cartera to swego rodzaju pomost między pierwszą płytą, a końcem wieku, bo klimat traków zmienia się co chwila, od zupełnej klasyki, po wykręcone, syntetyczne bity. Ale przyznam, że brzmi to dużo lepiej, niż na części 2...
    Skillsów Jay'a na majku nie trzeba przedstawiać, bo facet ma łatwo rozpoznawalny głos i styl, a do tego potrafi siekać panczami na lewo i prawo. Jego wersy nie są przeintelektualizowane i nie epatują filozofią dla ubogich. Jay po prostu opowiada historie, w które jesteśmy mu w stanie uwierzyć - nawet w jego imprezy na prywatnym jachcie - w końcu to milioner, tak? Zatem nawet jak pierdoli, jak to pimpuje i ile ma dziwek - nadal jest prawdziwy, bo wiemy, że go na to stać. Jasne, nie unika wpadek (trywialne i oklepane 'I'm a Roc-A-Fella soldier, I thought I told ya'), ale być może to specjalne zabiegi. Jako dobry biznesmen, Jay oczywiście zaprosił na płytę rapperów spod swoich skrzydeł, aby ich wypromować. Mamy tu obdarzonego świetnym głosem Beanie Sigel'a, panienkę Amil i krzykliwego Memphis Bleek'a. Spoza rodziny znalazły się śpiewające Mariah Carey i Serena Altschul, a także Juvenile na refrenie, przeszybki Twista i jak zwykle mistrzowska Missy Elliott oraz świetni UGK w hitowym 'Big Pimpin' (Pimp C - R.I.P.). Najlepsze traki, to naturalnie 'Big Pimpin', ale także 'It's Hot', 'So ghetto', czy 'Pop 4 Roc', ale są też słabsze, jak 'Dope man', czy 'Things that U do'.
    Jednakże, bilans wychodzi zdecydowanie na plus, choć oczywiście pierwszej płycie do pięt nawet nie sięga. Przynajmniej miałem ochotę do trójki wracać, w przeciwieństwie do części numer 2... Jay udowodnił, że nadal potrafi rapować i zrobić porządną, nowocześnie brzmiącą, a zarazem szanującą korzenie płytę. I bardzo fajnie.

OCENA: 4+\6