RAP AROUND THE WORLD

Ta strona poświęcona jest rapowi z całego świata. W hip hopie siedzę ponad 25 lat, zbieram płyty i nie ściągam ich z netu - chyba, że są to nielegale. Moja kolekcja płyt sięga ponad 15.000 sztuk - muszę chyba kupić większe mieszkanie, aby jeden pokój przeznaczyć TYLKO na płyty CD :) Nie spodziewaj się linków z downloadem - na pewno gdzieś sobie daną płytę znajdziesz - nie tu. I nie spodziewaj się też wielu nowości - ostatnio hip hop śmierdzi. Spodziewaj się za to recenzji rapu z ponad 100 krajów, albumów takich bardziej znanych i takich, o których słyszysz po raz pierwszy - może po taką płytę sięgniesz? Zapraszam na podróż po świecie hip hopu.
## Na dole dodałem flagi, żeby łatwiej było znaleźć coś z odpowiedniego kraju :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą el club de los poetas violentas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą el club de los poetas violentas. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2013

SONRIAN POR FAVOR - FRANK T

Zona Bruta 2006

1. Sonrían por favor
2. Usted y el rap
3. A que papá es el mejor
4. Cucus, pan y leche
5. La nueva Espana     feat. ARTES
6. Por reprochable
7. Dos expertos    feat. WILDCHILD
8. Optimista y sonador
9. Hacer lo que se puede    feat. IKAH
10. Doble imaginación
11. La trampa 3     feat. SHOGUN, ROMAN PO
12. Aún represento
13. M.D.L
14. Quiero que tu mano me guíe  feat. HABLANDO EN PLATA
15. La desaparición de Julian Gómez Kalajan
16. Mil cosas a la vez
17. Áfrika    feat. MEKO, DNOE

    Frank T to jedna z gwiazd hiszpańskiej sceny rap. 'Sonrian Por Favor' to już szósta płyta tego rappera, pochodzącego z Zairu, który jest jednym z założycieli legendy rapu w Hiszpanii,  El Club de los Poetas Violentos. Zresztą, parę lat temu Frank T wystąpił w Polsce, więc może ktoś go kojarzy. Rap z Hiszpanii jest jedną z moich ulubionych scen, więc nic dziwnego, że będę przemycał tu sporo a Półwyspu Iberyjskiego.
    Hiszpanie się nie jebią z dyskoteką. Znakomita większość sceny siedzi głęboko w stylistyce hardkorowo-złotoerowej. Bity na tej płycie są właśnie takie - mocne perkusje, łupiące w łeb werblami, i loopy oparte na świeżych samplach z jazzu i soulu. Nie chce być inaczej, to klasyczny bumbap, z pętlą sampla, zawiniętą na perkusji, bez zbędnych kombinacji. Muzyka jest prosta, ale kiwa głową. Trąby, pianina i smyki są sprytnie przycięte i wplecione w toczące się bity. Nie wszystkie podkłady będą znośne dla każdego - zwłaszcza fanów rapu A.D.'10, ale miłośnicy hardkorowych brzmień rodem z lat '90 będą zadowoleni. Muchas trompetas y teclas!
    Pomimo, iż Frank T jest absolutnie rozpoznawalny w Hiszpanii, nie ma jakiegoś olśniewającego stylu. Może wręcz nużyć monotonnością flow. Jego siłą są teksty - do których trzeba niestety znać hiszpański... Ale od czego strony z liryką i tłumaczeniami? Chyba jakieś są... Frank opowiada o życiu, porusza tematy społeczno-polityczne, ale nie stroni od bragga i klimatów typowo hip hopowych. Frank zaprosił kilku gości z Hiszpanii (w tym najbardziej znanych w tym zestawie Hablando En Plata) oraz jednego z reprezentantów amerykańskiego rapu - Wildchild'a z kultowego wręcz Loot Pack, który chętnie współpracował z kilkoma hiszpańskimi emce.    
    Rap od Franka T to porządne rzemiosło - bez ozdobników i zawijasów. On po prostu jedzie swoje na tych podkładach, wypełnionych pętlami z klasyki czarnej muzy. To jest coś dla fanów szczerego, prostego rapu i nie szkodzi, że nie rozumiesz. Hip hop to język uniwersalny. To ma klimat. Choć Frank nie jest moim ulubionym emce z Hiszpanii i nie jest to jego najlepsza płyta, lubię go czasem posłuchać.  

OCENA: 4-\6